„Ech, może by tak pierdolnąć to wszystko i wyjechać w Bieszczady…”

Jeśli ktoś słyszał już kiedyś to stwierdzenie i choć przez chwilę nie rozmarzył się na myśl o pewnego rodzaju wolności kryjącej się za tą ideą, ciężko będzie mu zrozumieć naszą motywację do podjęcia decyzji o tym, co aktualnie robimy. A co takiego robimy?

Idea, Sztos, Dzika Perspektywa

Bieszczady są jednym z najpiękniejszych i najbardziej niesamowitych miejsc na Ziemi i wcale nie trzeba całkowicie rezygnować ze swojego dotychczasowego życia, by „poczuć” ich prawdziwą magię i zaczerpnąć pozytywnej energii, której pokłady oferują. Większość z nas pewnie swoje życie najzwyczajniej w świecie lubi i i nie odczuwa potrzeby wprowadzania drastycznych zmian.

Jednakże, co jakiś czas, w nas wszystkich, może obudzić się potrzeba zmiany otoczenia i odczuwania nowych bodźców. Bodźców, które pozwolą nam spojrzeć na życie z nowej perspektywy i wzbogacą je, pozwalając, byśmy byli jeszcze bardziej efektywni w tym, co robimy oraz lepsi dla siebie i dla naszego otoczenia.

Mówi się, że Bieszczady to raj dla uciekających przed rzeczywistością. Ale to miejsce to znacznie więcej niż tylko Byronowska wizja romantycznej ucieczki w dzicz. Nie chcemy oferować Wam miejsca do ucieczki bez powrotu, a raczej odskocznię od rutyny. Pragniemy stworzyć azyl, w którym będziecie mogli wyciszyć umysł i odpocząć, by ze spokojną głową usiąść z laptopem przy oknie z widokiem na góry i w otwartej przestrzeni pracować nad swoimi projektami.

Zasoby

Od ponad roku jesteśmy właścicielami dużego domu w Bieszczadach, we wsi Lutowiska. Świetna lokalizacja miejsca pozwala cieszyć się z wszystkich przywilejów, oferowanych przez życie w Bieszczadach, które wcale nie są już tak nieosiągalne, jak kiedyś, a pod wieloma względami nadal pozostają niepowtarzalnym miejscem w skali Europy.

Chcemy stworzyć w nim miejsce dla wszystkich, którzy mają możliwość pracy zdalnej i marzą o tym, by spędzać kreatywnie czas poprzez poznawanie nowych ludzi, coworking i organizację spotkań networkingowych. Wszystko to w magicznej aurze gór.

Dom jest praktycznie naszym rówieśnikiem, ale niestety, nie trzyma się tak dobrze, jak my. Wymaga bardzo dużego nakładu sił i środków, aby mógł stać się przystanią dla „cyfrowych nomadów”, mogących pracować bez konieczności przebywania ośmiu godzin w biurze. Jak można sobie wyobrazić – nie mamy pojęcia o „reanimowaniu” takich budynków. Ogólnie nie mamy pojęcia o sztuce budowlanej, ale mamy sporo zapału i szybko się uczymy w najlepszej szkole – na własnych błędach 😉

Skąd pomysł na bloga?

Ten blog będzie zapisem procesu ewolucji od starego, zniszczonego domu do fajnego miejsca z pomysłem, otwartego dla każdego, kto chciałby pobyć Bieszczadach w dłużej, niekoniecznie rezygnując ze swoich obowiązków zawodowych. Chcemy tu dzielić się naszymi pomysłami ze wszystkimi, którzy zainteresowani są powstawaniem tego nietypowego, hybrydowego – w skali Podkarpacia i całego kraju – schroniska. Ponieważ jesteśmy absolutnie zieloni w tym, za co się zabieramy – blog zapowiada się ciekawie 😉

Naszym wielkim marzeniem jest to, aby odwiedzający nas luzie mogli nazwać nasz hostel „swoim miejscem w górach, do którego pojechali raz, a potem już tylko wracają”.

 

Dobre pomysły warto mnożyć i szerzyć!Share on Facebook
Facebook
Tweet about this on Twitter
Twitter
Pin on Pinterest
Pinterest
Share on Tumblr
Tumblr
Share on Google+
Google+
Email this to someone
email
Print this page
Print